Views: 8
Życzę wszystkim wszystkiego Dobrego w Nowym Roku. Jeśli chodzi o inne sprawy to noc sylwestrową przespałem grzecznie jak małe dziecko. Po raz pierwszy od 100 lat. Przed północą próbowałem trochę tańczyć i odnaleźć się w muzyce płynącej z radia lub fragmentach telewizyjnych sylwestrowych koncertów.
Ponieważ jedne i drugie poza małymi wyjątkami według mnie jak co roku zmierzały w kierunku żenady postanowiłem odpocząć na moim łóżeczku. I niestety zasnąłem. Jeszcze koło północy przez sen dochodziły do mnie wystrzały niby szczęśliwych ludzi i tyle. Choć moja córką rano, 1 stycznia podśmiewywała się z tego powodu ze mnie, to ja wcale nie żałuję, że mogłem tej nocy się porządnie się wyspać.
brat Jacek