Views: 22

1 września jak co roku obchodzimy rocznicę wybuchu II wojny światowej, napaści Niemiec hitlerowskich na Polskę.

Punktualnie o godzinie dwunastej w całym kraju zostaną uruchomione syreny alarmowe. Będą emitowały sygnał ciągły przez jedną minutę.

1 września 1939 r. nad ranem niemieckie wojska zaatakowały Nasz Kraj Polskę. Godzina 4.45 często podawana jako ta, o której zaatakowano naszą Ojczyznę stała się już w świadomości wielu Polaków symboliczną.

Wiemy, że niemiecki plan ataku na Polskę (kryptonim Fall Weiss – Wariant Biały) zakładał rozpoczęcie działań zbrojnych właśnie o godzinie 4:45. III Rzesza rozpoczęła przygotowania do uderzenia na Rzeczpospolitą po tym, jak Rząd Polski odrzucił wysuwane przez Niemców żądania terytorialne (aneksja Wolnego Miasta Gdańska i zapewnienia korytarza eksterytorialnego przez Pomorze). Wiemy też, że w kwietniu 1939 r. ruszyły prace nad planem inwazji na Polskę. Z końcem sierpnia 1939 r. Niemcy były gotowe do wojny.

Oczywiście dyktator niemiecki próbował całemu światu wmówić w sowim przemówieniu wygłoszonym w Reichstagu 1 września 1939 r. o godzinie 10:00 rano, że to Polacy zaatakowali terytorium Niemiec. Na co w odwecie niemiecka armia odpowiedziała zaatakowaniem terytorium Polski. Nikt dziś, jak i wówczas nie dawał wiary wygłaszanym przez tego chorego człowieka i jego ziomkom kłamstwom.

Pierwsze ataki skierowane były na polską Wojskową Składnicę Tranzytową ulokowaną na gdańskim półwyspie Westerplatte. Tego dnia hitlerowcy atakowali Gdynię, Puck i Hel. Intensywne bombardowania dotknęły rejon południowej Wielkopolski i Górnego Śląska, Tczew, Częstochowę, Kraków oraz leżące w głębi kraju Grodno.

Symbolicznymi miejscami rozpoczęcia wojny były nalot na Wieluń – godzina 4.40, ostrzał Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte przez pancernik „Schleswig-Holstein” i Obrona Mostów Tczewskich.

Strona niemiecka przystępując do wojny z Polską wystawiła 1 850 tys. żołnierzy, 11 tys. dział, 2 800 czołgów i 2000 samolotów. Wojsko Polskie dysponowało dwukrotnie mniejszą liczbą żołnierzy (950 tys.), ponad dwukrotnie mniejszą liczbą dział (4,8 tys.), czterokrotnie mniejszą liczbą czołgów (700) i pięciokrotnie mniejszą liczbą samolotów (400). Przewaga niemiecka na głównych kierunkach uderzeń była jeszcze większa.

Sytuację militarną Polski pogarszała długość granicy z Niemcami, która po zajęciu przez III Rzeszę Moraw i wkroczeniu niemieckich wojsk na Słowację, liczyła ok. 1600 km. Umożliwiało to zaatakowanie Polski z zachodu, północy i południa.

Niemiecki najeźdźca od samego początku agresji na Polskę, dokonywał masowych zbrodni na ludności cywilnej i jeńcach. Tysiące ofiar pochłonęły naloty na miasta, kolumny uciekinierów, oraz pacyfikacje wsi.

Przykładów tak barbarzyńskiej napaści mordowania ludności cywilnej niewiele jest w historii ludzkości. Jak widać pewne nacje mają coś w genach, że potrafią się posunąć do takiego bestialstwa.

Jednym z kluczowych pytań pojawiających się przy rozważaniach na temat 1 września 1939 r. jest pytanie dotyczące tego, czy Polska mogła wówczas uniknąć wojny z Niemcami.

Marszałek Edward Rydz-Śmigły tuż po wrześniowej klęsce odpowiedział na nie następująco: „Polska wojny uniknąć nie mogła, jeśli nie chciała skończyć w niesławie. Poniosła i ponosi olbrzymie ofiary, ale dała początek wojnie wyzwoleńczej spod supremacji niemieckiej”.